Campaign extended! Our deadline has passed but you can still help.
Polish Dr Dolittle- I help wild animals in need
$420 raised
11% of $3.7k goal
5 contributors
38 Weeks running
There are some orphaned wild animals who need help. And I desire to help them. I just need a little help from you, because as a volunteer at a rehabilitation centre for wild animals I have to cover all costs. Please help me to go to Belize.

For many years I have taken time off work to volunteer at orphanages and rescue centres for wild animals. I have volunteered for 11 projects in 8 countries, working with 75 species of mammals and many types of birds. Here are a few stories about me taking care of wild animals.

1. I took  care of a wild vulture, which someone tried to poison. He didn’t want to eat anything. The first time I came into his enclosure, I had about 15 pieces of meat to feed him, but he wasn’t interested. So I kept trying, talking to him and making the pieces of meat smaller and smaller. At the end they were so small, that I have to keep them in my nails, but the vulture started to eat them. Jeej. Everyday I could make the pieces of meat a little bigger and finally he could eat alone from the whole piece of meat. During this time, we developed a special bond. Watch the video: https://youtu.be/-8geq27fARk

2. Lina, a rescued baby woolly monkey, couldn’t walk. Because of a muscle problem she couldn’t raise her head. After an injection she felt better and in theory everything was alright, but in practice she still couldn’t walk properly. So when I started to take care of her and three other rescued baby woolly monkeys, she stayed with me (she hung on me) all day long. Every day I exercised her paws and I put her up on a branch (it was really difficult, because as soon as she wasn’t hanging on to me, she started to cry) and I encouraged her to walk and to behave like a monkey. At the beginning she was really slow, sometimes she even refused to move; she just laid down on a branch. But luckily I discovered she loves monkey balls, so I started to use them as a reward. She had to walk along the branches to get a monkey ball and repeated the process again and again. Over time, she became faster and stronger, she started to eat alone and even go to the table where the food was served to eat. Then she started walking a little bit more every day. One day she started to play with the other monkeys. I almost cried with joy. These monkeys will be her family hopefully for her whole life and I was so happy she is able to play and live independently. Watch the video: https://youtu.be/QFmSz-2Y23c

3. Milo and Xue Xich, my lovely baby orphaned gibbons I was babysitting:  https://youtu.be/oPxENROSvGM

4. The orphaned baby rhino I was babysitting and feeding: https://youtu.be/N9YXh_cpvrE

5. Being a surrogate mom for an orphaned baby howler monkey Parismino; one of the things I taught him was climbing trees:  

https://www.youtube.com/watch?v=rjxKVyJ_b8A

With other volunteers, I took the monkeys each morning to the forest. We carry them on our shoulders holding their tails, the strongest part of their bodies, and we walk for almost a kilometre from the Jaguar Rescue Center and we release them every single day, all day long. They are free to play in the trees and in the afternoon we call them and bring them back. One day they didn’t come back and stayed in the forest forever: 

https://www.youtube.com/watch?v=t2BCxmdO2Jk&t=12s

There are many more such stories: 

https://www.youtube.com/watch?v=wz_hfkNssek&t=6s&list=PLop0CpcXq2y34zcaD4PjUyQnqHEStkH3l&index=12

And I got a thank you kiss for my job: 

https://www.youtube.com/watch?v=Xq-zjXkgkQc.

And now other animals are waiting for me to help them. They know I love them; I work hard, I work every single day, sometimes only sleeping 4 hours per day. I clean their enclosure, feed them, teach them how to survive, fill in as their mother. Above all I give them as much love and attention they need and I fight for them, when they are sick, helpless and powerless, so that they get healthy and are happy again.

I don’t earn any money when I volunteer and I have to cover all costs (flight tickets, and transport from airport to the rescue centre, accommodation and food, visa for the United States, where I have to change flights). After being involved in so many projects I am running out of money, but my heart wants to keep helping these amazing creatures. So please help me to go to Primate Sanctuary - Wildtracks Belize. For your help, you will get some personal gifts:)

 

I do believe in your good hearts. If you donate more than I need for this trip, I will donate it to the sanctuary or use it for my next volunteer project.

Thank you for supporting me and my lovely friends:)

about me: http://www.zdziechowska.pl/about-me/

In media: http://www.zdziechowska.pl/2017/09/27/in-media/

My facebook: https://www.facebook.com/PolishDrDolittle/

Youtube: www.youtube.com/polishdrdolittle

[The price includes: flight tickets, visa, transport from airport to sanctuary, food and accommodation, insurance, gifts and stamps]

 

 POLSKA WERSJA:

Od wielu lat jeżdżę na wolontariat, żeby pomagać chorym, rannym i osieroconym dzikim zwierzętom. W tym czasie pracowałam w 11 ośrodkach rehabilitacyjnych i sierocińcach dla dzikich zwierząt w 8 krajach. Zajmowałam się 75 gatunkami ssaków. Pozwólcie, że przytoczę kilka udokumentowanych historii:

  1. Podczas wolontariatu w ośrodku Moholoholo w RPA opiekowałam się dzikim sępem, który trafił do ośrodka po tym jak ktoś próbował go otruć. Rambo, bo tak miał na imię, nie chciał jeść, przez co jego zdrowie, a nawet życie były zagrożone. Poproszono mnie o pomoc. Jeszcze dzisiaj pamiętam pierwszy dzień, kiedy uzbrojona w miskę z wodą, w której pływało 15 kawałków surowego mięsa, przekroczyłam próg klatki Rambo. Tak, jak mi pokazała pracownica ośrodka, próbowałam mu dać kawałek do dzióbka. Sęp w ogóle nie był nim zainteresowany. Namawiałam go, żeby coś zjadł, a w międzyczasie rwałam paznokciami kawałki mięsa na mniejsze i jeszcze mniejsze. W końcu były tak małe, że musiałam je trzymać w paznokciach. Sęp zaczął jeść:) Delikatnie sięgał po kolejne kawałeczki, które mu podawałam. Każdego dnia jadł coraz większe kawałki, aż zaczął samodzielnie jeść:) W międzyczasie bardzo się ze sobą z żyliśmy, głaskałam go i przytulałam. Na szczęście innym nie pozwalał się do siebie zbliżać, bowiem po pełnym odzyskaniu sił, miał wrócić z powrotem na wolność. https://youtu.be/-8geq27fARk
  2. Kiedy poznałam Linę, osieroconego wełniaka, małpka ta nie chodziła. Dostała zastrzyk po którym jej stan się poprawił, ale nadal nie zaczęła normalnie się poruszać. Kiedy przychodziłam do niej i trzech pozostałych osieroconych wełniaków, którym tymczasowo zastępowałam mamę, Lina wchodziła na mnie i pozostawała przyczepiona do mnie przez cały dzień. Codziennie masowałam łapki Liny i zachęcałam ją do ćwiczeń. Stawiałam na gałąź (już samo odczepienie jej ode mnie było mega wyzwaniem), odsuwałam się kawałeczek – na tyle blisko, żeby miała wrażenie, że może mnie dosięgnąć, ale na tyle daleko, żebym w rzeczywistości była poza jej zasięgiem. W ten sposób zachęcałam ją do chodzenia. Linie nie bardzo się podobały nasze ćwiczenia. Czasami ładnie chodziła, ale bywały dni, kiedy zrezygnowana kładła się na gałęzi. Pozwalałam jej wtedy odpocząć, nie chciałam jej przetrenować. Po chwili znowu wracałyśmy do naszych ćwiczeń. Powolutku odstawiałam ją na stół w porze karmienia. Pewnego dnia, sama zeszła ze mnie, żeby zjeść, innego dnia zaczęła chodzić po drzewach. Aż wreszcie nastał dzień, kiedy zaczęła się bawić z trzema pozostałymi wełniakami. Kiedy zobaczyłam jak cała i zdrowa skacze z jednej gałęzi drzewa na drugą, zakręciła mi się łezka w oku. Moja Lineczka odżyła. Co to była za radość, zobaczcie : https://youtu.be/QFmSz-2Y23c
  3. W Wietnamie zajmowałam się m.in. osieroconym gibońcami Milo i Xue Xich:  https://youtu.be/oPxENROSvGM
  4. W RPA karmiłam mlekiem z butelki i niańczyłam osieroconego nosorożca: https://youtu.be/N9YXh_cpvrE
  5. Byłam też mamą zastępczą osieroconego wyjca Parismino, którego uczyłam m.in. stawiania pierwszych kroków: https://www.youtube.com/watch?v=rjxKVyJ_b8A

Parismino podobnie, jak jego starsi koledzy w przyszłości miał wrócić na wolność. Codziennie kilku wolontariuszy (w tym czasami ja) chodziło z młodymi i dorosłymi małpkami do lasu, żeby zwierzęta mogły się bawić, ale przede wszystkim uczyć życia na wolności i pewnego dnia zostać w lesie na zawsze: https://www.youtube.com/watch?v=t2BCxmdO2Jk&t=12s

Długo by wymieniać moich wszystkich podopiecznych, więc przygotowałam mały skrócić

https://www.youtube.com/watch?v=wz_hfkNssek&t=6s&list=PLop0CpcXq2y34zcaD4PjUyQnqHEStkH3l&index=12

Za swoją pracę nie dostaję pieniędzy, ale cóż może być lepszego od “buziaczka” w ramach podziękowania :)

https://www.youtube.com/watch?v=Xq-zjXkgkQc.

Kolejne chore, ranne i osierocone zwierzaki czekają na pomoc. A ja jestem odpowiednią osobą, żeby się nimi zająć. One wiedzą najlepiej ile miłości, wysiłku i troski wkładam w pracę z nimi. Niestety w tym przypadku pomaganie jest bardzo kosztowne. Kiedy wyjeżdżam na wolontariat nie zarabiam, jednocześnie muszę opłacić koszty przelotu i dojazdu z lotniska do ośrodka, zakwaterowania i wyżywienia, a także ubezpieczenia. Są to duże kwoty. Przez wszystkie te lata finansowałam wyjazdy an wolontariat z własnych oszczędności. Wiele osób pytało mnie, jak mogło by mi pomóc. Dlatego kieruję do Was, miłośników zwierząt, prośbę o wsparcie finansowe na kolejny wolontariat do ośrodka Wildtracks Belize. W ramach podziękowania, podaruję Wam indywidualne, przygotowane przeze mnie foto prezenty ze zwierzakami, którymi się do tej pory opiekowałam.   

Wierzę w Wasze dobre serca. Gdyby się okazały tak wielkie, że udałoby mi się uzbierać więcej niż potrzebuję, resztą wspomogę ośrodek, do którego się wybieram oraz przeznaczę na kolejny wolontariat.

W kwocie, którą zbieram, zawarte są koszty biletów lotniczych Warszawa – Belize i z powrotem, wiza (mam międzylądowanie w USA, więc musiałam wyrobić wizę amerykańską), transport z lotniska do ośrodka i z powrotem, ubezpieczenie, zakwaterowanie i wyżywienie oraz przygotowanie i wysłanie upominków.

Ja i moje ukochane zwierzaczki będziemy wdzięczni za każde wsparcie:)

Moja strona internetowa: www.zdziechowska.pl

O mnie: http://www.zdziechowska.pl/o-mnie/

W mediach: http://www.zdziechowska.pl/2017/09/25/w-mediach/

Youtube: www.youtube.com/polishdrdolittle

Facebook: https://www.facebook.com/zdziechowska/ i https://www.facebook.com/PolskaDrDolittle/

 

Activity highlights See all7
Follow this campaign to receive updates by email.

Perks

$20 USD
basic
  • 1 claimed
a thank you photo of an animal I took care of, Spot the Difference Game and personal sticker of an animal (with or without me, you can choose one of 10 photos I will send to you)
More ... Less ...
$40 USD
a magnet of an animal
  • 0 claimed
a thank you photo of an animal I took care of, Spot the Difference Game and a magnet of an animal or 3 personal stickers of an animal (with or without me, you can choose 3 of 10 photos I will send to you)
zdjęcie jednego ze zwierzaków, którym się opiekowałam z podziękowaniami, gra: znajdź 10 różnic pomiędzy obrazkami oraz magnes zwierzaka lub 3 naklejki zwierzaków (zdjęcia będzie można wybrać z 10 wysyłanych przez mnie mailem)
More ... Less ...
$80 USD
a puzzle
  • 0 claimed
a thank you photo of an animal I took care of, Spot the Difference Game and one of the following gifts: puzzles (60 pieces, you choose from one of 10 photos I will send to you) or 3 magnets of animals or 10 stickers of animals (with or without me, you can choose from some photos I will send to you)
zdjęcie jednego ze zwierzaków, którym się opiekowałam z podziękowaniami, gra: znajdź 10 różnic pomiędzy obrazkami oraz jeden z wybranych upominków: puzzle (60 elementów) lub 3 magnesy lub 10 naklejek. Wszystkie upominki wykonane są na bazie zdjęć moich podopiecznych. Zdjęcia będzie można wybrać z wysyłanych przez mnie mailem.
More ... Less ...
$100 USD
calendar
  • 1 claimed
a thank you photo of an animal I took care of, Spot the Difference Games and a calendar with wild animals I work with (I will send you some photos to choose from); or one of the following gifts: puzzles (60 pieces, you choose from one of 10 photos I will send to you) or 5 magnets of animals or 15 stickers of animals (with or without me, you can choose from some photos I will send to you)
zdjęcie jednego ze zwierzaków, którym się opiekowałam z podziękowaniami, gra: znajdź 10 różnic pomiędzy obrazkami oraz jeden z wybranych upominków: kalendarz ze zdjęciami zwierzaków, z którymi pracowałam na wolontariacie lub puzzle (60 elementów) lub 5 magnesów lub 15 naklejek. Wszystkie upominki wykonane są na bazie zdjęć moich podopiecznych. Zdjęcia będzie można wybrać z wysyłanych przez mnie mailem.
More ... Less ...
$150 USD
VIP
  • 1 claimed
If you wish to support me by donating more than 100 USD, I can just add the gifts all together or we can chat about other gifts (personal gifts based on a photo from this volunteer project or previous ones).
Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć kwota przekraczającą 100 USD, możemy indywidualnie ustalić , jakie fotoprezenty chcielibyście otrzymać. w grę wchodzą m.in. moja książka "Zwierzaki podróżniczki Gosi" z dedykacją, kalendarz, puzzle, magnesy, naklejki i wiele innych.
More ... Less ...
$500 USD
super VIP
  • 0 claimed
If you wish to support me by donating 500 USD or more, we can chat about individual gifts based on photos from this volunteer project or previous ones).
Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć kwotą 500 USD lub większą, możemy indywidualnie ustalić , jakie fotoprezenty chcielibyście otrzymać. w grę wchodzą m.in. moja książka "Zwierzaki podróżniczki Gosi" z dedykacją, kalendarz, puzzle, magnesy, naklejki i wiele innych nagród stworzonych indywidualnie dla Ciebie na bazie moich zdjęć z wolontariatu.
More ... Less ...

People just like you

People just like you have raised $126,000,000+ for causes they and their friends care about.

Start your own campaign
Recent contributions